Jak interpretować zachowania zwierzęcia?

Zwierzęta komunikują się z nami za pomocą różnych zachowań, póz i dźwięków. Wystarczy podstawowa wiedza, aby właściciel rozpoznał sygnały, że pies lub kot jest zadowolony, smutny czy coś go boli. Szczególnie ta ostatnia grupa zachowań jest istotna, gdyż pomaga odpowiednio szybko wyłapać, że ze zwierzakiem dzieje się coś niedobrego. Co powinno zwrócić naszą uwagę?

 

Dystans czy zaproszenie do zabawy?

Zwierzęta używają sygnałów niewerbalnych, aby przekazać nam swoje uczucia i uprzedzić niektóre zachowania. Sygnały dystansujące, jak uniesiony ogon, najeżenie, warczenie lub szczekanie, oznaczają, że lepiej w tej chwili nie podchodzić do zwierzęcia. Może to być związane z odczuwanym przez nie bólem, szczególnie jeśli towarzyszy temu też piszczenie, więc jeśli takie zachowanie będzie się powtarzać, lepiej odwiedzić gabinet weterynaryjny. Do wizyty u weterynarza powinna nas zainspirować każda zmiana zachowania zwierzaka. Jeśli pies lub kot nagle stały się ospałe, lub wręcz odwrotnie pobudzone, lub agresywne, może oznaczać to, że dzieje się z nimi coś niedobrego.

Jeśli szczekanie towarzyszy wesołemu machaniu ogonem, pozycji przypominającej ukłon (pies opiera się na ugiętych łapach), do tego piesek trąca nas nosem czy łapą to oznaki, że chce się bawić. Uniesienie ogona i zadu, zwody i zaczepki to sygnały dla innych psów, że są przyjaźnie nastawione.

 

Agresja i niepokój – co powinno nas martwić?

Oznaką strachu i niepewności jest ziewanie. W sytuacjach, gdy zwierzę nie jest zmęczone, ale znajduje się w nowym miejscu, stresującej sytuacji, zaczyna ziewać i oblizywać się, to sygnał, że próbuje się uspokoić. Jednym z najgroźniejszych zachowań są te świadczące o agresji, gdyż poprzedzać mogą atak. Reakcja w odpowiednim momencie może go jednak powstrzymać.

Agresja przejawia się w wyprostowanej postawie, stroszeniu futra, napiętych mięśniach i odsłanianych zębach. Nerwowe ruchy i postawiony ogon oraz uszy, to sygnały gotowości do skoku. Lepiej nie ignorować takiego zachowania, a wręcz przeciwnie, odwrócić uwagę zwierzęcia od stresującej go sytuacji czy innego psa lub kota.